Spakowana, poetry by Bożena Żywiczka at Spillwords.com
Ali Pazani

Spakowana

Spakowana

written by: Bożena Żywiczka

 

spakowane walizki
na drodze czeka limuzyna
tylko popchnąć furtkę
i… już nie będzie jej wina…

złamane, obolałe serce
skute lodem gorzkie łzy
za mało ma dziś trunku
by ugościć wszystkie ćmy…

zawieszony za oknem
pająk przędzie białą nić
nie wiedziała jeszcze wczoraj
że potrafi bez niego żyć…

na niebie ślad porannej zorzy
przy stole siedzi dawny cień
kawa samotna ma smak zdrady
suchym chlebem wita dzień…

wciąż o miłości cicho marzy
bo bez kochania złą podróżą
jest każda kolejna chwila
a noce milczeniem wróżą…

szczęścia ciągle brak
nikt na nią nie czeka
a ona wciąż chce – tak po prostu
chce – do człowieka…

Latest posts by Bożena Żywiczka (see all)