Latest posts by Gosha Kulisiewicz (see all)
- Solidarity of the Screens - February 8, 2026
- Meditation - April 1, 2025
- Chokeberry Cookie - December 4, 2024


written by: Małgorzata Kulisiewicz
translated by: Anna Luberda-Kowal
Once in Krakow:
“Little drops of heaven”
– angels from behind non-existent borders
of endurance.
used to eat there.
In “The Beautiful Dog”
poets used to sip the words
of destiny’s lips.
In “The Herring Embassy” witches
would smoke Marlboro
and fly a charter yacht of poetry
straight to the Moon,
where sorcerer Twardowski
used to bake
lunar croissants.
Wawel Dragon burst with laughter,
not from overeating.
written by: Małgorzata Kulisiewicz
Niegdyś w Krakowie:
„Raj czyli niebo w gębie”
– jadały tu anioły zza nieistniejących granic
wytrzymałości.
W „Pięknym Psie”
poeci spijali słowa
z ust przeznaczenia.
W „Ambasadzie śledzia” czarownice
paliły Marlboro
i leciały wyczarterowanym jachtem poezji
wprost na Księżyc,
gdzie Twardowski wypiekał
lunarne rogaliki.
Smok pękł ze śmiechu,
nie z przejedzenia.
