Pearly Lady Earth, a poem by Thaddeus Hutyra at Spillwords.com
Jeromey Balderrama

Pearly Lady Earth

Pearly Lady Earth

written by: Thaddeus Hutyra

@teddy9999

 

Sonnet I

Pearly lady Earth shrouded in the blue crown of the skies!
Say what fate is in store for you, how good, how bad?
I dare not look into a crystal ball with Nostradamus in it
Damned I were if I looked! For I care for you, lady Earth!

Look! Once you are on maddening fire in your own bosom
Another time your tears are flooding you so immensely
You! A lady in mourning! A lady of supposed to be eternity!
Yet the reality saying something else, alarm bells ringing.

And the man, the humanity? Ah! So blind in wrongdoing!
And I ask myself and you, pearly lady Earth, don’t they know?
You are not a harlot! One from Montmartre or elsewhere…
Why are they treating you like this! Why? For God’s sake!

Ah! Pearly lady Earth, say what fate is in store for you
When man, mankind don’t care and are cheating on you?!

***

Sonnet II

Look, pearly lady Earth! Your horizons on wildly ablaze fire!
Look! Storms are wreaking havoc! Look! Houses swept
Through the floods, lifetime possessions gone in no time!
Man thinks God has forgotten. No! Man has forgotten!

Ah, Earth! Pearly Madonna! You are a beautiful dancer
In the shroud of the stars. Yet in your own bosom
As if on your deathbed, sparks of life flying away …
And the mankind? Any remorse? No, nothing at all!

Ah, Earth! Pearly Madonna! Shall you also miserably
Reach the street cobblestones? Smashed! Hurt! Dying!
As it happened with Chopin’s piano? With alien rage!
Shall the world utter a groan and let go of its last breath?

Ah, Earth! Pearly Madonna! Your fate not in your hands
Not Anymore! For man stole it! Man who challenged God!

Panno Madonno, Ziemio!

written by: Tadeusz Hutyra

 

Sonet I

Panno Madonno, Ziemio! Ty co w błękitnym całunie koronnym nieba
Jakiż to los ci pisany? Ach! Nie śmiem spojrzeć w zwierciadło
Jeśli ono kasandryczne! To płoniesz na swoim własnym łonie
To zaś gorzkimi łzami powodzi zalewasz się… Jak panna w żałobie!

A człowiek? A ludzkość? Brak słów! Dążą uparcie na samo dno!
Panno Madonno, Ziemio! Czyż nie wiedzą? Tyś nie ladacznicą!
Z Montmartre czy skądinąd… Dlaczego cię tak traktują! Na Boga!
Czyż nie wiedzą, że bez ciebie nic nie ma? Że zgasną gwiazdy?

Ach, Ziemio! Ty co Panną Madonną! Jakiż to los ci pisany
Gdy człowiek, ludzkość pomiata tobą?! Patrz! Płoną nawet
Twoje widnokręgi! Patrz! Nawałnice sieją straszne spustoszenia!
Patrz! W nurtach powodzi domy, dobytek życia w mig przepadły!

Panno Madonno, Ziemio! Nie sztuką korzystać z twoich dobrodziejstw
Sztuką jest pozwolić ci godnie żyć. Byś i ty wieczną perłą w kosmosie.

***

Sonet II

Ziemio! Ty co Panną Madonną! Twój los już nie w twoich rękach!
Człowiek go skradł! I udaje, że to nie on, że ty! Igra z ogniem!
Ach! Ziemio! Ty co Panną Madonną! W całunie gwiazd tyś tancerką
Na swoim własnym łonie zaś dogorywająca! Iskry życia ulatujące…

Ach! Ziemio! Ty co Panną Madonną! Wiem, struchlałaś z wrażenia
Albowiem to co się dzieje to być może nawet i z ksiąg Nostradamusa
Wzrastające temperatury, anomalie pogodowe, topniejące bieguny
Niemiłosierne susze, ciąg kataklizmów… Pożary, powodzie, tornada…

Ach! Ziemio! Ty co Panną Madonną! Sądne chwile już nastały
Albo człowiek się ocknie i zespoli się w międzyludzkiej solidarności
Gospodarzem stanie się nie z myślą o sobie ale o tobie, Ziemio
Albo zlekceważy, wszystko runie, śladu nawet i po pannie w żałobie!

Ach! Ziemio! Ty co Panną Madonną! Czy i ty sięgniesz bruku
Jak fortepian Chopina? I jęknie świat, puści ostatnie tchnienie?

Latest posts by Thaddeus Hutyra (see all)